niedziela, 15 listopada 2015

Łupy z Rossmanna PART II :)

Wielka promocja -49% na kolorówkę w Rossmannie zmierza już ku końcowi. W tej edycji promocji udało mi się upolować całkiem spore, jak na mnie, zapasy. Generalnie nie maluję się bardzo często. Zazwyczaj wystarcza mi korektor, odrobina podkładu i puder żeby zakryć wszelkie niedoskonałości. Czasem dołącza do tego eyeliner lub kredka do oczu. Na usta najczęściej nakładam pomadkę ochronną, ponieważ muszę je ciągle nawilżać (mam duży problem z suchymi ustami). 

Oczy malować lubię, ale nie przepadam za cieniami. Dlatego też na wyżej opisanej promocji zaopatrzyłam się w dwa eyelinery, kredkę do oczy i tusz do rzęs. Moja kolekcja prezentuje się tak:





Jak widzicie nie są to kosmetyki z górnej półki, a raczej z tej dolnej. Tanie nie znaczy jednak gorsze! Do mojego koszyka trafiły:

Eyeliner Miss Sporty - miłość od pierwszego użycia!!!

Uwielbiam go! Wcześniej miałam eyeliner w pisaku z Loreala i byłam z niego zadowolona. Jednak uważam, że jak nie widać różnicy to po co przepłacać. Eyeliner w pisaku z Miss Sporty daje właściwie identyczny efekt a kosztuje połowę mniej. Pisak jest bardzo wygodny w aplikacji, dobrze napigmentowany, a kreska utrzymuje się cały dzień. Cena regularna to około 15zł, więc nawet bez promocji warto go wypróbować!



Eyeliner Lovely

Kupiłam go w sumie z czystej ciekawości jak taki taniutki produkt się sprawdzi. Na razie czeka na swoją kolej. Regularna cena to około 7zł więc nawet jeśli okaże się bublem to jakieś 3,5zł, które za niego zapłaciłam nie będzie jakąś wielką stratą. Sama nie wiem jak się nastawić przed pierwszym użyciem bo po samym aplikatorze widzę, że mogę nie być do końca zadowolona. No cóż zobaczymy :)



Tusz do rzęs Lovley Pump Up!

Szeroko polecany w blogosferze musiał się w końcu u mnie znaleźć. Muszę przyznać, że się nie zawiodłam! Jest świetny. Bardzo dobrze rozdziela i podkręca rzęsy i nie mam po nim efektu patrzenia przez mgłę co jest u mnie bardzo częstym zjawiskiem przy wielu różnych tuszach. Jestem nim na prawdę oczarowana i zostaje ze mną dłużej. W dodatku regularna cena 9,69zł jest bardzo zachęcająca :)



Eveline Eye Max Precision

Do tej pory byłam wierna kredkom z Avonu z serii Color Trend. Postanowiłam jednak kupić coś podczas Rossmannowej promocji i padło na tą kredkę od Eveline. Jest dobrze napigmentowana, nie trzeba jej ostrzyć, bo jest wysuwana, a dodatkowo posiada gąbeczkę do rozcierania kredki. Jestem zadowolona z wyboru :)



Na koniec łapcie jeszcze kilka zbiorczych zdjęć :)




A Wy? Co udało Wam się kupić w Rossmannie? Co sądzicie o moich zakupach? Piszcie w komentarzach!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...